Witaj serdecznie!
Nazywam się Kamila Królikowska i wspieram w procesie akceptacji i pokochania siebie.
W oparciu o swoje doświadczenia oswajam tematy dotyczące dermatillomanii i trądziku neuropatycznego.
Na własnym przykładzie pokazuję jak postawić na siebie, zachować równowagę emocjonalną oraz budować zdrową relację ze sobą.
Na blogu oraz na Instagramie poruszam tematy dotyczące zdrowia psychicznego, psychoterapii i rozwoju osobistego.
Marzę, aby każdy mógł czuć się wolny w swoim ciele.
Moja historia
Z wykształcenia jestem specjalistką ds. turystyki, a z zamiłowania pasjonatką psychologii i promotorką rozwoju osobistego.
Ukończyłam studia na kierunku Turystyka i Rekreacja. W czasie ich trwania bardzo dużo podróżowałam. Odwiedziłam mnóstwo nowych miejsc, poznałam wielu niesamowitych ludzi i zwiedzałam świat.
Miałam możliwość mieszkania w trzech przepięknych, i jakże odmiennych od siebie, krajach – Egipcie, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Mogłoby się wydawać, że byłam spełnioną, zadowoloną z życia osobą.
Tak jednak nie było…
Bo choć z zewnątrz wszystko wyglądało w porządku, w środku panował niesamowity chaos, który z dnia na dzień przybierał coraz większe rozmiary.
Aż wreszcie zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo jestem nieszczęśliwa…
——————————————
Przez większość mojego życia czułam się inna i nierozumiana.
Żyjąc w świecie pełnym ekstrawertyków, miałam poczucie, że powinnam się do nich wiecznie dostosowywać i starać się być taka jak oni.
Wierzyłam, że bycie osobą nieśmiałą to powód do wstydu.
Dlatego też wstydziłam się siebie już od najmłodszych lat.
Zawsze miła i grzeczna, nie wykształciłam w sobie ani odrobiny asertywności.
W domu zdominowanym przez silne charaktery członków najbliższej rodziny, zasługiwałam sobie na miłość poprzez wycofanie i podporządkowanie się.
Będąc przy tym osobą wysoko wrażliwą, brałam na siebie odpowiedzialność za samopoczucie innych i pragnęłam uszczęśliwiać ich, stawiając własne potrzeby zawsze na drugim miejscu.
Nie czując się wystarczająco dobra i kompletnie nieumiejąca radzić sobie ze stresem, w wieku 12 lat popadłam w schemat działania jaki tworzy dermatillomania (uzależnienie od drapania skóry i wyciskania pryszczy), co zapoczątkowało u mnie rozwinięcie się trądziku neuropatycznego.
Moje niskie już wtedy poczucie własnej wartości i samoakceptacji zostały wtedy obniżone do zera, a widoczne skutki trądziku neuropatycznego sprawiały, że stopniowo coraz bardziej przestawałam czuć się atrakcyjna jako kobieta.
Przez lata dążyłam do perfekcji, co z czasem przekształciło się w prokrastynację (nałogowe odwlekanie), sabotującą potem wszystkie podejmowane przeze mnie działania.
Przez długi czas żyłam też w nieuświadomionym lęku przed bliskością, nie będąc w stanie stworzyć żadnej stabilnej relacji opartej na wzajemnym zaufaniu i bezwarunkowej miłości.
Nie potrafiłam nikomu zaufać!
Mając taki „background”, wchodząc w dorosłość szczerze siebie NIENAWIDZIŁAM.
——————————————
Wtedy też zaczął się chyba najtrudniejszy okres w moim życiu. Bo choć wiedziałam już, że coś jest nie tak, zupełnie nie umiałam sobie z tym poradzić.
Czułam się całkowicie zagubiona.
Każdego dnia coraz bardziej błądziłam, szukając odpowiedzi na to jak zmienić stan, w którym tkwiłam.
Na zmianę wpadałam w siejący spustoszenie gniew i bezgraniczną rozpacz.
Po wielu bezskutecznych próbach poradzenia sobie z dermtillomanią i trądzikiem neuropatycznym, stawałam się coraz bardziej bezsilna i bezradna.
Z dnia na dzień traciłam nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek coś się zmieni.
Powoli zaczęły ogarniać mnie stany lękowe, niczym nieuzasadniony niepokój, strach, panika.
Coraz prostsze decyzje dnia codziennego wiązały się z ogromnym stresem i wpędzały mnie w niepewność, która generowała olbrzymie napięcie.
Wreszcie coraz częściej zaczęłam regularnie wpadać w głębokie stany depresyjne.
Było mi już wtedy wszystko jedno… nie chciałam (tak) żyć.




Zmiana
Musiałam upaść naprawdę nisko, aby wreszcie coś w sobie zmienić.
Dopóki bowiem ból jest jeszcze na tyle znośny, że da się z nim żyć, człowiek z natury będzie uciekał w to co prostsze żeby się z nim nie zmierzyć.
Ból psychiczny, którego doświadczałam był jednak już na tyle silny, że czułam jak rozszarpuje mnie od środka.
Nieustający ból całego mojego istnienia…
—————————————–
Co zatem sprawiło, że dziś jestem po drugiej stronie tego doświadczenia?
Po pierwsze…
Nigdy nie straciłam do końca wiary w to, że się uda!
A po drugie…
Włożyłam cały swój czas, potencjał i wysiłek w szukanie informacji, obserwowanie, analizowanie, czytanie i poszerzanie mojej wiedzy.
Prowadziłam bardzo wnikliwą analizę wielu książek, artykułów, webinarów i nagrań osób, które przeszły podobną drogę do siebie i postanowiły się tym podzielić.
Spędziłam tysiące godzin na pogłębianiu samoświadomości, pracy nad sobą i budowaniu nowej – zdrowej relacji ze sobą.
Swoją wiedzę zdobywałam też aktywnie uczestnicząc w warsztatach, kursach online i grupach wsparcia, a także na sesjach indywidualnych.
Przekopałam cały Internet w poszukiwaniu wskazówek jak skutecznie poradzić sobie z trądzikiem neuropatycznym.
A gdy ich nie znalazłam, stworzyłam swój własny projekt mający pomóc zrozumieć istotę tego problemu.
Aż wreszcie, jako osoba wolna od przymusu spełniania cudzych oczekiwań, tłumienia emocji i udawania kogoś kim nie jestem, zapragnęłam podzielić się swoim doświadczeniem i tym co osiągnęłam.
Jeżeli chcesz wyruszyć ze mną w swoją wewnętrzną podróż, zapraszam!



